O autorze
Topowicze stanowią grupę Absolwentów Programu Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego Top 500 Innovators: Science - Management – Commercialization. Działając jako Absolwenci powołaliśmy Stowarzyszenie Top 500 Innovators, które dzisiaj skupia 230 innowatorów w całej Polsce. Określiliśmy naszą wizję jako „Lider opinii i dobrych praktyk w obszarze współpracy nauki i biznesu”.

Stanowimy interdyscyplinarną platformę współpracy między przedstawicielami środowisk naukowych i przedstawicieli centrów transferu technologii w Polsce, wykorzystując doświadczenie zdobyte na najlepszych uczelniach na świecie, m.in. w Stanford University, University of California, Berkeley oraz Cambridge. Działalność Stowarzyszenia obejmuje promocję postaw innowacyjnych, przedsiębiorczości akademickiej, propagowanie idei współpracy nauki i biznesu, komercjalizacji badań naukowych. Jesteśmy także organizacją opiniotwórczą, którą chce kształtować krajobraz innowacji w Polsce. Więcej o Nas znajdziesz na naszej stronie.

Historia sukcesu - wrocławskie Centrum Przedsiębiorczości i Biznesu "DĄBIE"

fot. Marcin Zieliński
Innowacja jest najgorętszym słowem w światowym biznesie. Nie ulega wątpliwości, że polska gospodarka musi być nowoczesna, żeby konkurować nie tylko z sąsiadami, ale również deptać po piętach rynkom rozwiniętym (według agencji indeksowej FTSE Russell, właśnie wchodzimy do tego elitarnego grona). Jak zamienić piękne slogany w rzeczywistość? Odpowiedź pomaga znaleźć przykład z Wrocławia.

Jak to się zaczęło?

W 2012 roku rusza program Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego „Top 500 Innovators”. Celem jest wyselekcjonowanie najciekawszych młodych naukowców, a następnie wysłanie ich na 9-tygodniowy staż do uczelni ze ścisłej czołówki rankingu szanghajskiego. Nasi młodzi liderzy uczą się na Stanford University oraz UC Berkeley, czyli najważniejszych kuźni talentów, zasilających współczesną kolebkę innowacji – Dolinę Krzemową. W drugim z wymienionych ośrodków ląduje Wojciech Wodo. Tam zdobywa narzędzia i wiedzę jak wprowadzić w życie,wciąż raczkującą na polskim rynku, komercjalizację osiągnięć naukowych. Dowodem jest choćby Fundacja Manus, której był wieloletnim wiceprezesem, uhonorowana „Gwiazdą Biznesu 2017” w kategorii Podmiotu Ekonomii Społecznej. Z kolei kontynuacją tej pracy jest nowopowstałe Centrum Przedsiębiorczości i Biznesu „Dąbie”.

Kto za nim stoi?
Wodo to informatyk zainteresowany… właściwie wszystkim. Podkreśla, że inżynier powinien być humanistą i tego uczy twórców startupów: Nie uznaję tego za łatwe i przyjemne, ale możliwe. Stosuję metodę wyprowadzania ze strefy komfortu i to przynosi rezultaty. Dobrym przykładem jest „Space is More”, których szykowałem do spotkań w NASA. Zabierałem ich na konferencje, pokazywałem jak to będzie wyglądać, zmuszałem do wystąpień publicznych. Nie wierzę, że mogli się tego nauczyć bez skoku na głęboką wodę.
Korzyści są wymierne, bo wspomniana polska organizacja uczestniczy w obiecującym przedsięwzięciu naukowym w postaci habitatu, imitującego życie na Marsie, który znajduje się na lotnisku w Pile.

Eksploracja kosmosu interesuje również innych podopiecznych Centrum „Dąbie” – Kell Ideas. Wrocławski startup zaprojektował i skonstruował zdalnie sterowanego robota mobilnego, zdolnego do pracy w trudnym terenie. Ich łazik zebrał ponad 66 tysięcy dolarów na platformie crowdfundingowej Kickstarter i obecnie jest w fazie realizacji. W tej samej prototypowni, znajdującej się w Centrum, powstają również projekty spod szyldu Hackerspace, a biuro projektowe Orchid sp. z.o.o. przekształca tam zwykłe skutery w elektryczne.
Młodzi konstruktorzy otrzymali tanią, dobrze zaopatrzoną przestrzeń do pracy. Jest to możliwe dzięki wariantowi komercyjnemu, który kierujemy do przedsiębiorców. Liczymy na działalność CSR, polegającą na współodpowiedzialności przy budowaniu społeczności – tłumaczy Wodo. Wymienione historie pokazują, że Centrum Przedsiębiorczości i Biznesu „Dąbie” pomaga w realizacji ambitnych planów studentów.


Dlaczego jednak warto przyjść ze swoim pomysłem właśnie do nich?

Rozumiemy swoje miejsce w biznesowym ekosystemie.O pomoc w realizacji może się do nas zwrócić praktycznie każdy, bez względu na wiek i przynależność akademicką. Budujemy to miejsce na naszym doświadczeniu z wieloma startupami, które przygotowujemy do samodzielności. Naszą rolą jest pozyskanie funduszy, zdobycie zainteresowania venture capital. Nie inwestujemy jednak naszych własnych środków w udziały, lecz zachęcamy do współpracy z większymi podmiotami – charakteryzuje działania fundacji Wojciech Wodo. Sami jesteśmy także praktykami. Nasze Targi Pracy pękają w szwach, prowadzimy hostel i organizujemy ubezpieczenia dla studentów. Sukcesy cieszą, ale najwięcej uczymy się na błędach typu kampusowa kawiarnia. Meble z tego projektu znalazły nowe życie w Centrum. Chybiliśmy także z Targami Pracy skierowanymi dla małych i średnich przedsiębiorstw. Dzięki temu zauważyliśmy, że trzeba pomóc temu sektorowi nawiązać współpracę z uczelniami. It’s OK to fail. Pomyłki nakierowały nas na rozwiązania, które ciągle ulepszamy i wdrażamy, są częścią procesu. Fundacja Manus postanowiła zmieniać środowisko od środka przez kształtowanie innowacyjnego przedsiębiorcy, otwartego na korzyści, które kryją się w pracy z ośrodkami naukowymi. Dlatego powstało Centrum „Dąbie”, które tworzy zupełnie nową społeczność startupową.
Właśnie aktywowanie lokalnego potencjału było głównym założeniem przy sprowadzaniu do Wrocławia światowej sławy praktyków. Studenci i przedsiębiorcy muszą poznawać się przy okazji takich wydarzeń. Ideałem, do którego dążymy, jest sytuacja, którą zastałem w Berkeley, gdy mogłem napić się kawy i porozmawiać z noblistami, którzy mają nieustanną potrzebę wymiany spostrzeżeń ze swoimi wychowankami – wspomina Wodo. Współpraca z Konsulatem Generalnym Stanów Zjednoczonych w Krakowie, rozpoczęta jeszcze za czasów programu 500 innowatorów, zaowocowała dwoma wydarzeniami. W zeszłym roku z wykładem przyjechał John Spence, konsultant zarządzania, trener kadry menedżerskiej i mówca współpracującym.in. z Microsoftem. Z kolei tegorocznym gościem była Melissa Hathaway, ekspertka od cyberbezpieczeństwa, która pracowała dla dwóch prezydentów Stanów Zjednoczonych George’a W. Busha oraz Baracka Obamy.
Inspiracja jest ważna, lecz pomysły potrzebują przestrzeni. Centrum „Dąbie” oferuje nie tylko pomoc merytoryczną przy zakładaniu biznesu, ale przede wszystkim strefę co-workingową, sale konferencyjne oraz warsztat, w którym można majsterkować i testować swoje pomysły.

Miejsce, samo w sobie, jest wizualizacją nadziei, że nadchodzą zmiany we współpracy biznesu z uczelniami.
Zlokalizowane w dawnej zajezdni tramwajowej, niedaleko kampusu, jest częścią projektu „Czasoprzestrzeń”, który ma na celu ponowne zagospodarowanie tego miejsca. Powstało dzięki zaangażowaniu z ramienia Fundacji Kamila Nawirskiego, Stowarzyszenia Tratwa oraz 11 innych podmiotów, które od magistratu otrzymały te tereny w dzierżawę na 20 lat.

Imponuje zwłaszcza fakt, że rewitalizacja budynków, w których mieści się Centrum, została w całości zrealizowana dzięki funduszom pochodzącym z działalności gospodarczej Fundacji Manus. Było to wyzwaniem, lecz świadomą decyzją, żeby nie korzystać ze środków publicznych oraz unijnych. Niezbędna była także praca społeczna osób zaangażowanych, ze szczególnym udziałem Macieja Olechnowicza i Macieja Jabłońskiego. Z kolei konceptualizacja segmentów klientów i elementów oferty wynika ze współpracy z Kołem Naukowym Design Thinking z Uniwersytetu Ekonomicznego.

Dlaczego powstało Centrum Przedsiębiorczości i Biznesu „Dąbie”?
Najprostszą odpowiedzią jest maksyma, która napędza kalifornijskie uczelnie – Question the Status Quo. Bez zachwiania zastanego nie ma innowacji.


Rozmawiał: Maciej Kudła


Wojciech Wodo - absolwent Programu Top 500 Innovators, doktorant Politechniki Wrocławskiej, ekspert ds. cyberbezpieczeństwa i rozwoju biznesowego, założyciel Centrum Przedsiębiorczości i Biznesu „Dąbie”. Prywatnie interesuje się filmem, uprawia turystykę pieszą w takcie, której wytycza i znakuje szlaki.
Trwa ładowanie komentarzy...