O autorze
Topowicze stanowią grupę Absolwentów Programu Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego Top 500 Innovators: Science - Management – Commercialization. Działając jako Absolwenci powołaliśmy Stowarzyszenie Top 500 Innovators, które dzisiaj skupia 230 innowatorów w całej Polsce. Określiliśmy naszą wizję jako „Lider opinii i dobrych praktyk w obszarze współpracy nauki i biznesu”.

Stanowimy interdyscyplinarną platformę współpracy między przedstawicielami środowisk naukowych i przedstawicieli centrów transferu technologii w Polsce, wykorzystując doświadczenie zdobyte na najlepszych uczelniach na świecie, m.in. w Stanford University, University of California, Berkeley oraz Cambridge. Działalność Stowarzyszenia obejmuje promocję postaw innowacyjnych, przedsiębiorczości akademickiej, propagowanie idei współpracy nauki i biznesu, komercjalizacji badań naukowych. Jesteśmy także organizacją opiniotwórczą, którą chce kształtować krajobraz innowacji w Polsce. Więcej o Nas znajdziesz na naszej stronie.

Wzór użytkowy – mały, ale wariat

unsplash.com/@florianklauer
Prawa ochronne na wzory użytkowe są czasem nazywane małymi patentami (ang. small patents) z uwagi na fakt, że maksymalny czas trwania ochrony wzoru użytkowego jest dwa razy krótszy (10 lat) niż maksymalny czas trwania ochrony patentowej. Dodatkowo prawo ochronne na wzór użytkowy można uzyskać tylko w kategorii „wytwór zdeterminowany przestrzennie” (wzorem użytkowym nie może być sposób/algorytm ani substancja - nowe sposoby i substancje można chronić tylko patentami), a przy ocenie zdolności ochronnej wzoru użytkowego nie wymaga się poziomu wynalazczego. Przedmiotem wzoru może być tylko jedno rozwiązanie (uwidocznione również na rysunku), a zastrzeżenia ochronne wzoru są interpretowane węziej niż ma to miejsce w przypadku patentów.



To wszystko sprawia, że na wzory użytkowe patrzy się nieco z góry, jak na rozkoszną niezdarną pandę – na zasadzie: „No cóż mamy takie rozwiązanie, nie nadaje się na patent, więc może zrobić z tego wzór użytkowy”. Tylko, czy aby na pewno taka pogarda dla wzorów użytkowych jest zasadna?

Prawa nie należy oceniać tylko po jego parametrach ale również (a nawet zwłaszcza) według jego przydatności w działalności na konkurencyjnym rynku. W wielu wypadkach zastrzeżenie detalu, czy prostej konstrukcji pozwala na skuteczne eliminowanie konkurencji. Dzieje się tak szczególnie w przypadku zamówień objętych przetargami, zwłaszcza powtarzających się zamówień publicznych. W tym ostatnim wypadku inne podmioty w ramach dostępu do informacji publicznej mogą łatwo uzyskać dostęp do złożonej zwycięskiej oferty. Zwykle zawiera ona wyczerpujące informacje techniczne, a nawet rysunki dostarczanego produktu będącego przedmiotem zamówienia. Wiedząc, że taki dokładnie produkt spełnia oczekiwania zamawiającego, naśladowca może zaoferować identyczny lub bardzo zbliżony produkt wykonany we własnym zakresie unikając przy tym wielu kosztów poniesionych przez pierwotnego dostawcę.
Bez ochrony niewiele można takim naśladowcom zrobić. Ale jeżeli całość lub nawet prosta część przedmiotu zamówienia jest chroniona można domagać się (art. 287 ust. 1 Ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej, dalej pwp) zaniechania naruszenia polegającego na oferowaniu chronionego towaru (art. 66 ust. 1 pkt. 1 pwp). Można również domagać się bezpodstawnie uzyskanych korzyści. Co więcej sam naśladowca startując w postępowaniu o zamówienie dostarcza dowodów naruszenia. Wielu naśladowców źle znosi taką presję i wycofuje swoje oferty.
Jeżeli jednak już dojdzie do sporu, to postawienie przed sądem zarzutu naruszenia prawa ochronnego na wzór użytkowy często skutkuje próbą unieważnienia tego prawa przed Urzędem Patentowym RP. Jest to sytuacja w której ujawnia się siła wzoru użytkowego. Z uwagi na fakt, że dla uzyskania ochrony wzoru użytkowego wymagane jest tylko spełnienie kryterium nowości i użyteczności bardzo trudno jest wzór użytkowy (znacznie trudniej niż patent) unieważnić przed Urzędem Patentowym RP. Z reguły to wymaga dużego pecha albo zadawnionego błędu, gdyż trzeba wskazać rozwiązanie w stanie techniki mające wszystkie cechy wskazane w niezależnym zastrzeżeniu ochronnym wzoru. Z tego samego względu prawa ochronne na wzory użytkowe uzyskuje się łatwiej szybciej (około 2 lata) niż patenty.
W kontekście powyższego samo narzuca się spostrzeżenie, że analizując czystość patentową warto też pochylić się nad wzorami użytkowymi.

Na koniec dwie wisienki na torcie:
1. Ze wzoru użytkowego można zastrzec pierwszeństwo dla zgłoszenia patentowego za granicą.
2. Dla wzoru użytkowego łatwiej uzyskać sprawozdanie zawierające wyłącznie litery „A” wymagane przy finansowaniu „Badań na rynek” będących przedmiotem jednego z wcześniejszych artykułów.

Zachęcam do zadawania pytań w komentarzach – najciekawsze mogą doczekać się krótkiego wyjaśniającego artykułu.



dr inż. Marek Bury
Prezes Zarządu
Europejski Rzecznik Patentowy
Polski Rzecznik Patentowy
Trwa ładowanie komentarzy...